1626709284
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChZDSUhNMG9nS0VJQ0FnSURxbl96WFdnEAE!2m1!1s0x0:0xcaf644c8e9f049ec!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgIDqn_zXWg%7CCgwIpLrWhwYQ8LiM5AI%7C?hl=en-US
Mk K
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJHyNVWQxbFkcR7Enw6chE9so
1
Niedawno ukończył_m roczny kurs na kierunku wizaż klasyczny. Szczerze nie polecam tej szkoły nikomu i drugi raz bym się tam nie wybrał_. Na początku wszystko było super, bywały jakieś małe nieporozumienia, jednak było to jeszcze do zaakceptowania, a przede wszystkim były szybko i sprawnie rozwiązywane. Wszyscy wykładowcy kładli nacisk na pielęgnację dobraną do cery, używane kosmetyki. Po paru miesiącach został jeden rodzaj kremu, może po jednym kremie w innej formule. Zniknęły toniki, a w ostatnim miesiącu nauki nie było już nawet płynów micelarnych (jedynie dwufazowe, a jak wiadomo nie są odpowiednie dla każdego i do wszystkiego). Koło połowy roku zniknęły również kleje do rzęs, jeśli były zamawiane inne to u większości osób powodowały podrażnienie oraz pieczenie, co było zgłaszane. Dodatkowo był jeden klej na salę, w której naraz pracuje około 5 osób. Wykładowcy ciągle wymagali przyklejonych kępek rzęs, które również były wybrakowane. Ogólnie jestem zadowolon_ z ilości praktyki, to dało mi zdecydowanie najwięcej i pozwoliło wyćwiczyć rękę. Zdarzali się również dobrzy i profesjonalni wykładowcy, niestety była to zdecydowana mniejszość. Zgadzam się z jedną z poprzednich opinii - obrona to jedna wielka kpina. Oczywiście bardzo zależy to od składu komisji. W ostatnich miesiącach nauki mówiono nam, że obrona to bardziej formalność, że nie da się tego nie zdać i żebyśmy podchodzili do tego na spokojnie. Podczas obrony komisja czepiała się wszystkiego, a na koniec obniżała ocenę w zasadzie bez sensownego argumentu w stylu ja bym to zrobił_ inaczej. Jest to bardzo nie fair i przykro było widzieć jak naprawdę znające się na rzeczy osoby na dyplomie dostawały oceny dużo poniżej b. dobry, mimo bardzo dobrej średniej końcowej oraz wysokiej frekwencji, co podobno miało się liczyć do oceny na dyplomie. (Mówię tu o komisji na którą ja trafił_m i nie chodzi o mnie - na dyplomie mam -5). Jestem zażenowan_ tym zachowaniem. Od razu zaznaczę, że mam prawo do anonimowej wypowiedzi. Jeśli ktoś z sekretariatu chciałby mi tutaj odpowiedzieć tak, jak komuś poniżej, żeby zwrócić się prywatnie do nich, to uprzedzam, że przez cały rok w każdej sprawie osobiście albo w imieniu grupy zgłaszaliśmy problemy do sekretariatu, jednak często byliśmy ignorowani bądź nas wręcz zbywano. Dlatego właśnie powstała ta anonimowa opinia. Również chciał_bym uprzedzić wszystkich widzących Artystyczną w mediach społecznościowych - w rocznej szkole to tak nie wygląda. Dobry PR, ale mało ma wspólnego z rzeczywistością. Kosmetyków prawie nie ma w szafkach i większość jest słabej jakości (mimo dość sporego czesnego). Na początku to nie przeszkadza, jednak w miarę umiejętności kosmetyków po prostu brakuje. W mediach społecznościowych Artystycznej pokazywane są często przygotowania do kursów, gdzie wszystkie kosmetyki są zadbane, poukładane, dobrej jakości. Niejednokrotnie widać było produkty np. Dior, KVD oraz innych droższych marek do których my nie mieliśmy nigdy dostępu. Bardzo zawiodł_m się na tej szkole.