1523355016
https://www.znanylekarz.pl/danuta-kowalska-5/endokrynolog-internista-diabetolog/zyrardow#tab=profile-reviews
katkat
znany_lekarz_placowka
https://www.znanylekarz.pl/placowki/psychomedic-pl-klinika-psychologiczno-psychiatryczna-warszawa
Szanowna Pani W leczeniu niedoczynności tarczycy w przebiegu choroby Hashimoto lub o innej etiologii zgodnie z aktualną wiedzą medyczną oprócz farmakoterapii nie jest zalecana żadna szczególna dieta, a zwłaszcza dieta bezglutenowa i bezlaktozowa. W sieci od lat publikowane są różne opinie dietetyków, nawet tak zwane zalecenia dietetyczne w chorobie Hashimoto. Nie są one jednak poparte wynikami badań zgodnych ze standardami EBM (evidence-based medicine) i nie znalazły uznania przez światowe towarzystwa endokrynologiczne. Dieta bezglutenowa jest zalecana jedynie pacjentom z rozpoznaną celiakią (ok. 3%-5% w grupie pacjentów z chorobą Hashimoto). Nie udowodniono jej znaczenia w rozwoju i progresji autoimmunologicznego zapalenia tarczycy czy cukrzycy typu 1 (badanie BABY). Jako diabetolog chcę podkreślić, że produkty bezglutenowe, np. ryż, kukurydza mają wysoki IG (indeks glikemiczny), co sprzyja rozwojowi insulinooporności, a w konsekwencji cukrzycy typu 2. Nie ma żadnych dowodów z badań naukowych potwierdzająch korzyści ze stosowania rutynowego diety bezlaktozowej, diety z wyłączeniem mleka krowiego, itp. Jedynie osoby z nietolerancją laktozy wymagają wyłączenia jej z diety. W niedoczynności tarczycy oprócz leczenia substytucyjnego L-tyroksyną, zalecam przyjmowanie witaminy D wobec udowodnionego jej wpływu na układ odpornościowy, mikroelementy, np. selen, jod u kobiet planujących ciążę, w ciąży i karmiących. Z powodu wielu fałszywych informacji w sieci pacjentom zainteresowanym tematami z zakresu endokrynologii polecam portal mp.pl. Z poważaniem Danuta Kowalska
1525416984
3
Ocena neutralna, bo dr Kowalska mi nie zaszkodziła, ale pomogła umiarkowanie. W biegnących w szaleńczym tempie wizytach zabrakło przestrzeni na rozmowę i informację - w rezultacie dwukrotnie opuszczałam gabinet pani Kowalskiej niedoinformowana i z poczuciem jeszcze większego zagubienia. Prawdą jest, że po jakimś czasie pacjent staje się ekspertem od swojej własnej choroby, jednak na początku potrzebuje zaufanego źródła, żeby wiedzieć, na czym ma bazować. Po każdej z dwóch wizyt u dr Kowalskiej musiałam szukać informacji w sieci i konsultować się z innymi lekarzami. Największy jednak żal mam o to, że nie otrzymałam od tej lekarki żadnej informacji o konieczności istotnej modyfikacji diety, która - jak się później dowiedziałam - w mojej chorobie jest kluczowa. Owszem, pani doktor jest miłą osobą i atmosferę wizyty określam pozytywnie, jednak mojego zaufania nie zdobyła. Do lekarza chodzę po to, żeby poza receptami uzyskać pełną informację o dalszym postępowaniu i leczeniu, a nie po to, żeby po wizycie sprawdzać czy aby rzeczywiście lekarz wszystko mi powiedział.