1612599523
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChZDSUhNMG9nS0VJQ0FnSURvektXRFRREAE!2m1!1s0x0:0x1ab53a86fce7a704!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgIDozKWDTQ%7CCgwI46H5gAYQgIzAjQI%7C?hl=en-US
K M
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJsTW5vn_BD0cRBKfn_IY6tRo
Szanowny Panie Kamilu, ze względu na rozpowszechnianie przez Pana nieprawdziwych informacji na temat naszego Ośrodka Szkoleniowego, podjęte zostaną kroki prawne. Kursy KPP organizujemy zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 19 marca 2007 roku w sprawie kursu w zakresie kwalifikowanej pierwszej pomocy (Dz.U. 2007 nr 60 poz. 408). Zarówno zakres materiału, sprzęt szkoleniowy, jak i czas trwania kursu były zgodne z wyżej wymienionym rozporządzeniem. Rozumiemy Pana żal i złość związaną z niezaliczeniem egzaminu teoretycznego, co skutkowało niedopuszczeniem do części praktycznej. Pozostali kursanci z Pana grupy byli w stanie opanować materiał w 66 godzin, pozytywnie zaliczyć obie części egzaminu oraz otrzymać tytuł ratownika.
1561127202
1
Kurs KPP (Kwalifikowanej pierwszej pomocy) powinien trwać co najmniej 66 godzin, lecz kursanci przeprowadzili jedynie 35. Kurs prowadziły dwie osoby, na zmianę, często jeden mówił co innego, a drugi co innego. Jestem na kursie łączonym z kursem na ratownika wodnego. Dziś w aquaparku, w jeden dzień pokazali jak wyprowadzać na desce poszkodowanego urazowego ze zjeżdżalni szybkiej, jak ze zjeżdżali "skoczni", jak z jacuzzi na wózek, jak ze schodów leżącego na brzuchu, jak postępować z dzieckiem, które się zakrztusiło, jak holować poszkodowanego z urazem kręgosłupa i położyć w wodzie na deskę, jak holować poszkodowanego, który się topi. Według mnie 66 godzin na opracowanie kwalifikowanej pierwszej pomocy, to nie jest i tak dużo, gdyż chodzi tutaj o ratowanie życia i czasem mały błąd, mógłby komuś na prawdę zaszkodzić, a pozwalając sobie na skrócenie kursu do 35 godzin, gdzie widzę, jak grupa się myli, łącznie ze mną, nie jest odpowiedzialnym posunięciem. EDIT: Nie zostały podjęte żadne kroki prawne wobec mnie, a informacje, które podałem były prawdziwe, a nie fałszywe. Zapomniałem dodać o braku odpowiedniego sprzętu na zajęciach i w kursie łączonym z "ratownikiem wodnym" czasami praca na zepsutym sprzęcie. Pozdrawiam czytelników.