1516441426
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChZDSUhNMG9nS0VJQ0FnSURBdmRIQWVBEAE!2m1!1s0x0:0x949a988ebb37b6b6!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgIDAvdHAeA%7CCgsI0p6M0wUQwKnTOg%7C?hl=en-US
Michał Chmielewski
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJdY1y6aALqkcRtrY3u46YmpQ
Żona Pana Michała przyniosła komputer podając inne objawy niż faktyczne:komputer się nie uruchamiał w ogóle, nie reagował na zasilanie, nie ładował baterii. Podane zostało, że laptop się "wyłącza". W żadnym momencie Pani nie sugerowała, że ma być to ekspresowa naprawa, zazwyczaj mamy kilka/kilkanaście komputerów na serwisie i robimy je w określonej kolejności. Po sprawdzeniu podstawowych rzeczy ustalone zostało iż uszkodzenie jest na płycie głównej, płyta została przekazana do współpracującego z nami elektronika (usterka sugerowała uszkodzenie sekcji zasilania na płycie, tak jednak nie było jak się okazało po głębszej analizie i sprawdzeniu rzeczonej płyty) Zazwyczaj płyty używane do notebooków kosztują w okolicach 300-400zł, w przypadku tego laptopa (ASUS X555L) wszystkie elementy (procesor, pamięć) zintegrowane były z płytą. Płyta do tego modelu kosztuje od 850zł używana (z takimi samymi parametrami : I3, 4BRAM, GF920 , i dostępne są 2 sztuki nie 50 jak twierdzi Pan Michał ) link: https://allegro.pl/kategoria/czesci-do-laptopow-plyty-glowne-77808?string=asus%20x555&stan=u%C5%BCywane&order=m&bmatch=ss-base-relevance-floki-5-nga-hcp-ele-1-2-0115 Staramy się rzetelnie i fachowo wykonywać swoją pracę, czasami trafiają się faktycznie laptopy/komputery, których diagnoza zajmuje zdecydowanie więcej czasu niż zazwyczaj (kilka dni), nie sugerujemy od razu najdroższych możliwych opcji (wymiana płyty za 850zł w laptopie wartym ~1200zł) bo nie tędy droga. Na koniec chcielibyśmy nadmienić że Pan Michał nie jest stroną w tej naprawie, gdyż notebooka oddawała jego Żona, nie On. Nie były mu obiecywane żadne terminy to ON je sobie ustalał. "Klient" arogancki i nie słuchający narzucający tylko swoje zdanie. Ale skoro Żona p. Michała dodała w rozmowie przez telefon w dniu wydania sprzętu, że cytuję "przeprasza za zachowanie męża" to chyba wystarczająca laurka.
1516619877
1
Napiszę Wam tak jak było: w poniedziałek żona zanosi komputer, mówi jakie są objawy usterki, pan deklaruje się, że do końca fygodnia da znać. Mija piątek, zero odzewu, tydzień po oddaniu komputera do serwisu jadę osobiście dowiedzieć się o co chodzi, pan deklaruje że to niewielka usterka płyty głòwnej ( moduł zasilania) ma dać znać do środy bi jego elektryk pitrzebuje czasu żeby to naprawić. Mija środa, czwartek... w piątek żona dzwoni i okazuję się, że komputera się nie opłaca naprawiać bo uszkodzony jest procesor a płyta główna jest rzadko spotykana ( dla porównania aukcji na allegro jest ponad 50 z pasującymi płytami)... dwa tygodnie bez komputera, wodzenie za nos i zbywanie, że zaraz już chwila i będzie... do tego olewanie klienta i zero dotrzymywania danego słowa o informacji o stanie naprawy, poszedłem do innego serwisu na Piastów, pan tam pracujący od razu stwierdził bez otwierania laptopa, że naprawić się da ( wymiana części na używane) ale lepiej panu będzie kupić nowy... nikomu serwisu komputerowego w Galerii Północ nie polecam... kiepskie podejście do klienta, brak kontaktu zero inicjatywy, komputerowcy to z panów niestety niskich lotów dwa tygodnie diagnostyki a inny człowiek wie to co oni po jednym dniu...