1527407936
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChZDSUhNMG9nS0VJQ0FnSURBNF8tX0dREAE!2m1!1s0x0:0x4e2dd301d8702803!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgIDA4_-_GQ%7CCgwIwMqp2AUQgMOX2gI%7C?hl=en-US
Jaroslaw Szulczewski
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJA54AcmbLHEcRAyhw2AHTLU4
1
Mimo, że jeździłem do tej firmy dość często, nigdy nie płaciłem przelewem, tylko gotówką. Posiadam działalność, więć brałem na fakturę, wszystko, co kupowałem, zatem Ci Państwo mnie znali doskonale, bo człowiek pojawiał się osobiście od paru lat. Wczoraj w wyniku wypadku ze szlifierką kątową, dostałem odłamkiem ściernicy w gogle spawalnicze, które na szczęście uratowały mi wzrok, lecz uderzenie było tak silne, że uległy one zniszczeniu. Podjechałem do firmy SPIDMAR po nowe, bym mógł od rana pracować dalej. Usłyszałem od Pana w okularach (Syn Właściciela), że mają awarię systemu i nie mogą nic wystawić. Mówię w takim razie, że później podjadę uregulować, skoro tak jest. (Oczywistym był dla mnie fakt, że zapłacę później, skoro w danej chwili i tak nie wiadomo ile.) Usłyszałem, że nie dostanę gogli, bo na koniec roku mieli duże manko. Przepraszam, ale płaciłem zawsze gotówką, i nie brałem nic na zeszyt! Niczyją winą jest też to (moją tym bardziej nie), że padł Wasz system. Pan w okularach gogli mi nie wydał, mimo, że były mi w danej chwili niezbędne, gdyż zapomniałem, o ich wczorajszym zniszczeniu, a ludzie na usługę świadczoną przeze mnie, czekali od rana, i byli umówieni na konkretną godzinę, a ja zamiast robić starałem się w biegu kupić to, co było mi niezbędne. Gdybym wiedział, że stałego klienta postrzega się w Firmie tej, jak potencjalnego oszusta, zostawiłbym te cholerne 50, czy nawet 100 złotych do rozliczenia na później. Powiem tak... Z takim podejściem do klienta spotkać się można było tylko w zamierzchłych czasach. Ojciec i drugi Syn są sympatyczni, i jak dotąd było dobrze, szkoda, że Pan Mariusz zepsuł po chamsku atmosferę i zniechęcił do zakupów, od dziś już byłego klienta. Gdyby nie ten incydent, nadal myślałbym, że jest miło. Postrzegałem Pana jako rozsądnego człowieka, no cóż myliłem się. Zepsuł Pan wizerunek Waszej Firmie przez Pański brak ludzkiej ogłady i taktu. Wolę jeździć dalej i czuć się choćby minimalnie szanowanym klientem. Taaak, ma Pan rację Panie Mariuszu, pewnie bym "czapnął" te gogle i nigdy się nie pojawił, gdyż połaszczył bym się na 50 złotych...