1596545834
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChdDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUQ4MTVxbGtnRRAB!2m1!1s0x0:0xe98e50dfbcf256db!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgID815qlkgE%7CCgwIqral-QUQqNCpigE%7C?hl=en-US
M Z
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJxbJZuwVbFkcR21byvN9Qjuk
Pani Małgosiu, dziękujemy za opinię. Przykro nam, że pomimo iż stanęliśmy na wysokości zadania, uszyliśmy dla Pani przepiękną suknię zgodnie z Pani zamówieniem i wykonaliśmy wszystkie modyfikacje, jakie Pani sobie zażyczyła do tego modelu, nawet te odradzane przez naszych fachowców, obarcza nas Pani winą za dyskomfort, jaki wywołały te zmiany. Nie wynikały one z konstrukcji sukni, którą Pani wybrała, ani nie były zgodne z naszymi praktykami, popartymi wieloletnim doświadczaniem. Wypatrzyła Pani tego typu rozwiązania w innych salonach i koniecznie chciała je zastosować w swojej sukience. Gorset, który Pani domówiła, był elementem zupełnie odrębnym, w dodatku specjalnie modyfikowanym na Pani zlecenie, dlatego wiązał się z niedużą dopłatą. Nie sztuką jest kogoś oczernić. Trzeba czasami się zastanowić, z czego pewne rzeczy wynikają. Na zdjęciu, które Pani dodała, ewidentnie widać, że gorset został nieprawidłowo założony, zawiązany w odwrotnym kierunku, w dodatku zdecydowanie za mocno ściśnięty, co spowodowało luz w idealnie dopasowanej na przymiarkach sukience. Stąd guziki miały możliwość się odpiąć. Nie można ścisnąć tułowia wewnętrznym gorsetem o prawie rozmiar i oczekiwać, że suknia się do niego sama dopasuje. Przez cały czas trwania cyklu przymiarek, nasze krawcowe uwzględniały wszystkie Pani uwagi i wykonały poprawki zgodnie z Pani oczekiwaniami. Suknia leżała idealnie. Nie miała Pani żadnych uwag. O szerokim wyborze kolorów tkanin, używanych do uszycia sukni, była Pani informowana przy zakupie. Mogła Pani (bezpłatnie) wybrać odcienie według własnych preferencji, ale zdecydowała się Pani na wersję katalogową. Z warunkami umowy również została Pani dokładnie zapoznana, przed jej podpisaniem. Zadeklarowała Pani, że je rozumie i akceptuje, więc nie rozumiemy skąd teraz taka krytyka. Trudno wyciągać wyrwane z kontekstu zapisy i przedstawiać jako nieprawidłowe praktyki, ponieważ umowa, w jej całym brzmieniu, stanowi zabezpieczenie dla obu stron, zarówno dla Pani jak i dla nas. Jest gwarancją, że w terminie wywiążemy się ze zobowiązania i wykonamy dla Pani zlecenie, zgodnie z tym co obie strony ustalają. Tolerancja zmiany wymiarów, przed którą Pani przestrzega, jest na korzyść dla Panny Młodej, która zamawia suknię szytą na miarę. U stolarza, który zrobi dla Pani meble, nie będzie takiego zakresu tolerancji i wtedy też Pani wystawi mu złą opinię, że wykonał usługę na umówione wymiary? Nawiązuje Pani również do sytuacji innej, bardzo zadowolonej klientki, przytaczając zasłyszane urywki ustaleń, zupełnie wyrwane z kontekstu. Może nie udało się Pani wychwycić więcej szczegółów, dlatego dodam, że, Pani, która nie mogła w danym dniu odebrać sukienki, umówiła się na inny, dogodny dla siebie termin. Nie miała żadnych zastrzeżeń do warunków umowy, które znała i zaakceptowała. Z naszej obsługi również jest zadowolona, jak pozostałe Klientki, które wzruszone odbierają swoje piękne suknie. Dodatki do sukien, takie jak np welony, są stałym asortymentem, zawsze dostępnym w naszych Salonach i można je oglądać i wybierać na każdej wizycie. Każda firma ma swoją politykę cenową i każdy Klient ma prawo sam wybrać, z czyjej oferty skorzysta. Odnosząc się do Pani opinii, uważamy ją za bezpodstawną, bardzo krzywdzącą i niesprawiedliwą. Z poważaniem, KALEDONIA
1596452783
1
Jeżeli mogłabym coś zmienić w ślubie to zdecydowanie byłby to salon z suknią :( Zdecydowanie odradzam przyszłym pannom młodym ten salon, aby wasze przymiarki sukni były bez stresu a suknie były dobrze uszyte i dopasowane, z dobrych materiałów. - suknia na pierwszej przymiarce wyglądała tragicznie, pomimo braku zmiany rozmiaru cała góra była źle dopasowana, piersi zupełnie jakby odstawały od reszty ciała (jak potem zauważyłam na olx, to nie był tylko mój problem, tak kaledonia szyje suknie i wypuszcza z panny młode z takim marnym szyciem :() - żeby ratować powyższą sytuację, musiałam (mimo że nie chciałam tego, ale był to jedyny ratunek) zamówić dodatkowo gorset (dodatkowo płatny! 150 zł), gorset nieestetycznie wychodził z sukni i zrobił rany, które dalej się nie zagoiły (ponad miesiąc od ślubu), - suknia bardzo się gniecie i już na pierwszym tańcu na zdjęciach wyglądała źle, złe szycie góry też widać na zdjęciach :( - przez całe wesele odpinały mi się z tyłu guziki :( już na pierwszym tańcu odpiął mi się jeden, a w pewnym momencie wesela miałam połowę guzików odpiętych! - na przymiarce usłyszałam od krawcowej "no bo pani jest płaska" :D - w dniu odbioru (!) sukni nie pozwolono mi zrobić jej zdjęcia, to było żenujące - inne salony nie robiły żadnych problemów w związku z przekładaniem przymiarek i odbiorów z powodu koronawirusa natomiast salon kaledonia nie czynił żadnego ustępstwa, dostalam telefon w którym pani oznajmiła, że na pewno muszę się stawić na ten konkretny termin umówiony, uwaga, 7 miesięcy wcześniej. Nawet poza koronowirusem, przecież różne są przypadki, których nie jestem w stanie przewidzieć 7 miesięcy wcześniej. Ja akurat nie przekładałam ślubu, ale było mi bardzo niezręcznie jak dziewczyna z przymierzalni obok nie mogła akurat odebrać i zapłacić za suknię w związku z nieobecnością swojej mamy a salon robił bardzo duże problemy i żądał 30 zł za każdy dzień trzymania sukni. Tak, salon Kaledonia obciąży was taką kwotą za każdy dzień i nie obchodzi ich pandemia i trudna sytuacja par młodych. Liczą się tam tylko pieniądze. Współczułam bardzo tej dziewczynie. Przyszłym pannom młodym zwracam też uwagę, że: - w umowie jest napisane, że tolerancja zmiany rozmiary wynosi tylko 2 cm a każda dodatkowa wizyta w Kaledonii jest dodatkowa płatna (przymiarka jest w zasadzie jedna miesiąc przed ślubem, na drugiej już trzeba odebrać suknię) - większość sukni w Kaledonii są na podszewce nude a góry są śmietankowe, w salonie nie rzuca się to w oczy ze względu na tamtejsze światła, natomiast w innym świetle, pomiędzy np. dołem nude z tiulem śmietankowym a gorą śmietankową jest bardzo duża różnica i nie wygląda to dobrze - miseczki pushup do sukni są dodatkowo płatne (to nic że suknia za 4 tys :|) - welony w tym salonie są koszmarnie drogie, najtańszy mi pokazany i to jeszcze zwykły, krótki kosztował 480 zł, także nawet jak ktoś się zdecyduje na suknie (co niezmiennie odradzam) proponuję zaopatrzyć się gdzieś indziej w welon. Welony nie są pokazywane na wizycie przy wyborze sukni, tylko na przymiarkach bo wtedy zostaje tylko miesiąc do ślubu (albo dwa tygodnie) i mało komu chce się szukać gdzie indziej welonu. Taka praktyka moim zdaniem jest więc celowa żeby ściągnąć więcej pieniędzy od klientek. podsumowując, stanowczo odradzam :(
1638810035
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChdDSUhNMG9nS0VJQ0FnSURHbGNIMGlRRRAB!2m1!1s0x0:0xe98e50dfbcf256db!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgIDGlcH0iQE%7CCgwIs4O5jQYQ2NWd2QM%7C?hl=en-US
Martyna S
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJxbJZuwVbFkcR21byvN9Qjuk
Szanowna Pani Martyno. Od 1 grudnia 2021 w Polsce obowiązują limity obłożenia we wszystkich punktach handlowych. Dotyczy to również salonów sukien ślubnych i opinia na temat obostrzeń nie zwalnia przedsiębiorców z obowiązku przestrzegania przepisów. W związku z restrykcjami, jako firma jesteśmy zobligowani do ograniczenia liczby osób towarzyszących, pod rygorem wysokich kar za nieprzestrzeganie obostrzeń. Nie odpowiadamy również za to, jak salony konkurencyjne przestrzegają przepisów. Podczas umawiania wizyty, poinformowaliśmy Panią o tym, że z powodu limitów, może przyjść Pani z maksymalnie jedną osobą towarzyszącą. Wspomnieliśmy o tym dodatkowo, w przesłanej wiadomości SMS. Zgodnie z rozporządzeniem, po osiągnięciu limitu klientów, możemy wpuszczać wyłącznie osoby zaszczepione i to na nas spoczywa odpowiedzialność i obowiązek weryfikacji. Zaproszenie Pani z tak liczną grupą osób towarzyszących, bez pytania o szczepienie jest złamaniem przepisów i byłoby lekceważące wobec Klientów, którzy przebywali aktualnie w salonie i w trosce o wzajemne bezpieczeństwo nie mieli problemu ze zrozumieniem limitów osób, jakie narzucono na firmy. Żadna z naszych Stylistek nie żądała okazania certyfikatu. Jedynie przypomniała, że jest limit osób i w przypadku większej grupy pań towarzyszących, możemy zaprosić wyłącznie te, które są zaszczepione. Zarówno Pani, my, jak i pozostali obywatele i osoby przebywające w Polsce, jesteśmy zobowiązani do przestrzegania prawa. Szkoda, że kieruje Pani swoje niezadowolenie z limitów w naszą stronę i przykro nam, że ocenia Pani w ten sposób poziom obsługi w naszym Atelier, skoro przez niezrozumienie obostrzeń zrezygnowała Pani z wizyty. Z poważaniem, Kaledonia
1638799080
1
Odradzam szukania sukni ślubnej w salonie Kaledonia !! Panie bezprawnie wymagają pokazywania certyfikatu szczepień. W żadnym innym salonie nie spotkałam się z taką sytuacją!! Nie polecam !!! Odpowiedź do właściciela: Podczas umawiania wizyty nikt nie poinformował mnie o limicie osób (były ze mną 2 osoby - to nie jest liczna grupa osób). Gdybym wiedziała, że obowiązują takie limity osób nie umówiłabym się do Państwa salonu. Ponadto nie jest prawdą, że Pani Stylistka nie żądała okazania certyfikatu, ponieważ byłam świadkiem pytania: "Czy mogę zobaczyć certyfikat". Z poważaniem