1619347556
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChdDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUNLXzRISGp3RRAB!2m1!1s0x0:0x67d1201fca383eba!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgICK_4HHjwE%7CCgwI5JCVhAYQ2LHH0gI%7C?hl=en-US
Kamil “Bonq”
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJv3pc-CHJHkcRuj44yh8g0Wc
1
Nikomu nie polecam tam zakupów. Ubranka kupione do chrztu zgodnie z zapewnieniem obsługi miały być dobre na dziecko. Nie było możliwości przymiarki bo ilość osób na stoisku była kilkukrotnie przekroczona w okresie pandemii. Obsługi to nie obchodziło, żadna z pracownic nie reagowała. Mimo zakazu handlu detalicznego problemu z zakupem nie było, ale paragonu już nie dostałem. Wymiana towaru wchodzi w grę, ale zwrotu już nie można dokonać, bo jak cyt. "Szefostwo się nie zgadza", ale zgadza się na sprzedaż w detalu mimo zakazu, przekraczanie liczby osób na niewielkiej powierzchni i brak jakiegokolwiek dystansu? Dodatkowo obsługa jest opryskliwa, chamska i w nosie ma klienta, jak widzą, że ktoś chce grzecznie i kulturalnie rozwiązać problem, towar oddać/wymienić to nagle mają innych do obsłużenia i olewają "problem", który do nich zawitał. Oczy w podłogę a na pytania odpowiedzi w stylu "nie widzi pani, że mam klienta do obsłużenia". Wciskanie ciemnoty, że "przecież ubranka pasują", spodnie za długie o 3 cm, marynarka wisi jak na stylu od szczotki bo ekspedientka się zna i zapewnia, że na pewno będą dobre, "no dziecko jest niewymiarowe, no takie macie państwo dziecko", "mamy europejską rozmiarówkę, w śmieciówkach jest zła rozmiarówka". Przy próbie zwrotu/wymiany ubraliśmy dziecko w to co kupiliśmy i obsługa nadal problemu nie widzi. Bo wydaje mi się nie chcą widzieć, źle doradzili, popełnili błąd i nie mają za grosz odwagi cywilnej aby się do tego przyznać. Towar jest na ocenę 4/5, chociaż przy wymianie do przymiarki dostaliśmy wyjętą z pudełka już dziurawą koszulę Dziurki od guzików są źle obrobione i nitki z nich wychodzą, guzika pod szyją nie zapniesz, chyba, że robisz to z zamiarem uduszenia dziecka., obsługa radzi cyt. "Proszę sobie przeszyć guzik", "Nic nie poradze, producent tak zrobił". Może się czepiam ale za tak duże pieniądze to wszystko powinno być tip-top, począwszy od towaru przez obsługę i dobre wrażenie, które zostaje po dokonanym zakupie, niestety po zakupach w Sweet Dreams, C. H. Marywilska 44, paw. P017 (pasaż główny) Wejście nr 1 Warszawa, ul. Marywilska 44, tel. 607 - 631 - 246 zostaje jedynie niesmak, rozczarowanie i poczucie, że zostało się zrobionym w konia. Wszystkim szczerze odradzam i polecam omijać szerokim łukiem choćby dla zaoszczędzenia sobie nerwów. A co do sprzedaży w detalu i przekroczeniu liczby osób w sklepie, zostaną poinformowane odpowiednie komórki.