1578937278
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChZDSUhNMG9nS0VJQ0FnSURNLTdhNENBEAE!2m1!1s0x0:0xc6fdda6a24b39e07!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgIDM-7a4CA%7CCgwI1ovy8AUQyPfDsgM%7C?hl=en-US
Paulina Morawczynska
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJU2zpATUXGkcRB56zJGra_cY
1
Zdecydowanie nie polecam. Może dla starszych dzieci ok, ale dla małych na pewno nie. Po kolei. Po pierwsze piekielnie gorąco (lubię ciepło, ale tam nie ma czym oddychać, a dzieci jeszcze bardziej upocone i umęczone). Po drugie muzyka gra tak głośno, że wszystkich bolały głowy po wyjściu, a córka się wręcz bała. Po trzecie brak STREFY BOBASA DLA DZIECI 1-3 LAT, o czym chwalą się na stronie Figlobajki i co było dla nas ważne, jadąc z dwuletnim dzieckiem. Niestety, gdy już opłaciliśmy pobyt tam i szukaliśmy w bawialni tej strefy, to pani oznajmiła, że jeszcze nie jest otwarta. Ale o tym na stronie już nie napisali. Po czwarte syn spytał, gdzie są "tory ninja", o których także przeczytaliśmy na stronie bawialni, jednak jedna z pań zdziwiła się, o czym on w ogóle mówi, a druga wybrnęła, że to "całokształt", więc to samo, co "małpi gaj". Po piąte karuzela mega niebezpieczna! Trzeba non stop pilnować mniejsze dzieci, żeby nie podchodziły (co jest trudne, gdy wszystkie dzieci biegają, a karuzela jest na środku), bo ciągle któreś było uderzane i przewracane z dużą siła. O nieszczęście nie trudno. Po szóste miejsce, gdzie mogą usiąść rodzice jest bardzo oddalone od miejsca, gdzie bawią się dzieci, więc jeśli chce się je mieć "na oku", to trzeba cały czas stać. Ogólnie jesteśmy z mężem rozczarowani. Po siódme pianki z basenu przy trampolinach się kruszą i syn cały czas męczył się z bólem oka, bo mu kawałek wpadł. Płukanie wodą nie pomogło. Poza tym, gdy młodsze dziecko wskoczy do tego basenu, to bez pomocy rodzica samo nie wyjdzie (jest głęboki). Może straszne dzieci będą zadowolone, ale młodsze długo się nie zabawią i trzeba naprawdę się nabiegać, żeby niedoszło do jakiegoś nieszczęścia, o które tam nie trudno (czerwona, wysoka zjeżdżalnia też baaaardzo niebezpieczna). Nawet samochodzik-odpychacz tylko jeden i maluchy ciągle się o niego kłóciły. I ceny za wysokie. W innych bawialniach zawsze wykupujemy bez limitu czasu, bo dzieci nawet po 3 godzinach zabawy nie chcą jechać do domu, więc tu też tak wykupiliśmy, ale po niecałej godzinie chciały już wracać. Zapłaciliśmy po ok. 45 zł za jedno dziecko, także radzę brać najpierw na godzinę i przekonać się, jak jest. My więcej tam nie pojedziemy.