1520790933
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChdDSUhNMG9nS0VJQ0FnSURnaFBMVGh3RRAB!2m1!1s0x0:0x40d5e2bac4782e15!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgIDghPLThwE%7CCgwIlduV1QUQwLaFlQI%7C?hl=en-US
Aleksandra Barwacz
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJ079pFSkPqkcRFS54xLri1UA
1
Jestem bardzo rozczarowana. Zamówiłam w tej firmie schody. Usłyszałam, że z niczym Nie ma problemu.. Problem pojawił się już na początku, bowiem przywiozłam ze sobą panel podłogowy, by stolarz dopasował schody kolorystycznie do niego. Według niego nie można było tego zrobić, bo on nie ma tego koloru w katalogu. Moja projektantka zaproponowała mu, żeby pojechał do osoby, która w światku stolarskim jest w Szczecinie dobrze znana z produkowania dobrej jakości bejc. Oczywiście musiałam pojechać tam sama. Zapłaciłam zaliczkę i umówiliśmy się, że najpóźniej 6 grudnia schody miały być zamontowane. Całość kwoty, jaką miałam zapłacić wynosiła 12 800 zł (z bejcowaniem). Umówiliśmy się też (niestety na gębę), że będzie balustrada. Pan stolarz pojechał do mojego mieszkania zrobić pomiary. Dwa tygodnie przed terminem zadzwoniłam do pana stolarza z pytaniem, czy schody będą na pewno na czas Jasne, nie ma problemu, będą!. Tydzień wcześniej również zadzwoniłam z tym samym pytaniem. Uzyskałam dokładnie tą samą odpowiedź. 5 grudnia (dzień przed terminem) zadzwonił do mnie pan stolarz, że od dwóch tygodni cała jego ekipa leży w szpitalu, bo poważnie zatruli się czymś na weselu jednej z jego pracownic Stolarz wszedł ze schodami tydzień później, ale niepobejcowanymi. Próbował mi wmówić, że on rzeczywiście nie pokazał mi, jak wyglądał efekt bejcowania i ono po prostu tak wyszło, ale przecież schody zostały pobejcowane. Jeden z montażystów śmiał mi się w twarz, że jakimś cudem nie podoba mi się ich praca i oni będą musieli zdejmować te schody teraz. Podczas montowania poręczy przy ścianach przebili się przez jedną ze ścian i zrobili w niej dziurę o średnicy 10 cm. Poza tym, schody okazały się źle wymierzone w niektórych miejscach odstawały 1 cm od ściany. Były oczywiście bez balustrady. Na pytanie, jak on sobie wyobraża, że moje 2-letnie dziecko ma schodzić po schodach o szerokości 80 cm nie trzymając się balustrady stwierdził, że dzieci należy pilnować i że wcale nie umawialiśmy się na balustradę. Niestety nie mogłam przesunąć terminu prac innych ekip, więc stolarz mógł zdjąć schody i poprawić swoją pracę dopiero na początku stycznia. Z kolejnym opóźnieniem stolarz przywiózł schody już z balustradą. Przyjechali zupełnie inni montażyści (na całe szczęście). Stolarz otrzymał całą kwotę, jaką miałam zapłacić. Oczywiście, przypomniał jeszcze, że trzeba opłacić dodatkowo balustradę, ale łaskawie bez robocizny jedyne 750 zł za to chce wziąć zamiast 1000. Nie chcemy się na to zgodzić ze względu na to, że schody mają wiele wad montażowych (np. stopnie były wciskane na siłę, co skończyło się oczywiście naruszeniem materiału), wadami konstrukcyjnymi (źle wymierzone schody, jeden stopień wydaje delikatnie inny odgłos podczas chodzenia po nim, jakby się delikatnie chybotał) oraz wad wykonawczych (np. pełno zacieków, jakby bejca była nakładana niestarannie, a czasami mam wrażenie, że nie wałkiem a PĘDZLEM!!!). Na pytanie zadane odnośnie upustu finansowego za znaczne opóźnienie (razem ponad miesiąc) oraz wyżej wymienione wady stwierdził, że nie wziął za robociznę przy wykonaniu trójtralkowej balustrady (która ma długość niecałego metra). A na pytanie, co z dziurą, którą wybili, usłyszałam, że mam nie przesadzać i nie szukać dziury w całym, on mi może ewentualnie WIADRO GIPSU PRZYWIEŹĆ, to sobie zagipsuję dziurę i wyjdzie na to samo. Mam nadzieję, że moja opinia na temat tej firmy Państwu pomoże w wyborze innej