1596044345
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChZDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUQ4eTRHakhnEAE!2m1!1s0x0:0x59d2e91e508cc51!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgID8y4GjHg%7CCgwIueiG-QUQyPiTtwI%7C?hl=en-US
Kamila Pytłosz
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJuxxrkxhbFkcRUcwI5ZEunQU
Bardzo mi przykro, że jest pani niezadowolona i rozczarowana współpracą:( Pozostaje mi tylko przeprosić. Myślę jednak, że wina nie do końca jest tylko po mojej stronie. W tym długim wywodzie zapomniała Pani napisać o swoim błędzie (nieprawidłowy adres dostawy i wędrówka paczek z miasta do miasta), który miał tu kluczowe znaczenie . Poza tym nie zgadzam się z niektórymi "faktami" opisanymi przez Panią, ale pozostawię to bez komentarza. Życzę wszystkiego dobrego. Pozdrawiam
1597069026
1
Niestety, ale z całego serca nie polecam. Pani właścicielka jest naprawdę bardzo miłą kobietą, ale tylko do momentu, gdy wszystko idzie po jej myśli. Przed zamówieniem zapytałam jaki jest czas oczekiwania na komodę bellamy marylou oraz czy istnieje możliwość wysłania za pobraniem. Uzyskałam odpowiedź ,że jest taka możliwość,a czas oczekiwania to 2-3 dni robocze. Złożyłam zamówienie 6 lipca. 8 lipca otrzymałam telefon, że komody jednak nie ma,ale mąż jadąc do Wrocławia odbierze ją od producenta i bez dodatkowych kosztów dostarczy mi do domu. Zgodziłam się ,ponieważ wiem, że czasem tak się zdarza. Jednak mąż nie dojechał. Po moich telefonach okazało się ,że jednak komoda zostanie do mnie wysłana bezpośrednio z fabryki, ale najpierw muszę wykonać przelew. Po moich prośbach o wystawienie na allegro, wysłaniu za pobraniem bezpośrednio z Krakowa, udało się ustalić ,że komoda zostanie wysłana z FV z terminem płatności. Dotarła. Jednak to co było w paczce niewiele ma wspólnego z dobrą jakością oraz stosunkiem jakości adekwatnym do ceny. Rozpakowałam jedną paczkę, złożyłam reklamacje, Pani poprosiła o sprawdzenie każdego elementu i zareklamowanie poszczególnych, które później zostaną do nas dosłane. Katastrofa, praktycznie każdy miał wadę, złe cięcie, odpryski lakieru, niedomalowane elementy, zniszczone fronty. Uparłam się na wymianę komody na nową, właścicielka stwierdziła ,że mąż odbierze ode mnie komodę i dostarczy nową nieuszkodzoną, ponieważ będzie niebawem w Katowicach. Mąż w Katowicach był, ale komody nie odebrał. Nowa została zamówiona do sklepu w Krakowie. Wraz z mężem pojechaliśmy tam. Właścicielki nie było, zastępował ją syn, który otworzył nam nową komodę do sprawdzenia. Jak się okazało, elementy były uszkodzone, nie było ich tak dużo jak za pierwszym razem, ale widoczne uszkodzenia na froncie mnie niezadawalają. Syn postanowił zadzwonić do mamy- właścicielki, która miała pretensję o to ,że sprawdzamy towar przed zakupem. Jak stwierdziła, to powinniśmy ją kupić w ciemno, a ja jestem technologiem, któremu się nie dogodzi. Niestety Pani mocno się zirytowała, a krzykiem ciężko dojść do porozumienia. Miłemu synowi podziękowałam i wyszłam po miesiącu bez komody ,ale za to z nieprzyjemnym doświadczeniem.