1560627897
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChdDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUNFbU4zX3pnRRAB!2m1!1s0x0:0x4f9914b1003caad2!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgICEmN3_zgE%7CCgwIuZWV6AUQiLqQuwE%7C?hl=en-US
Jerzy Wielbo
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJy-rUBYZUEEcR0qo8ALEUmU8
1
Mówiąc krótko: serwis jest OK drogi ale solidny, natomiast dział handlowy - ŻENADA. Rozwijając: zajmuję się drukiem sublimacyjnym od 5 lat, najpierw 2 lata korzystałem z drukarek Epsona (i jednego dostawcy atramentów), potem 3 lata z plotera Mutoha (i drugiego dostawcy atramentów), i nigdy nie miałem problemu z zakupem atramentu, który zawsze był dostępny w każdych żądanych ilościach. Od przełomu 2018/2019 jestem klientem Ikonos/Atrium i głęboko żałuję że zmieniłem dostawcę. Zostałem klientem Atrium/Ikonos ponieważ zaoferowano mi gwarancję na kupowane tam części do plotera + kalibrację kolorystyczną maszyny pod warunkiem że będę korzystał z atramentów sprzedawanych przez Atrium/Ikonos. Na etapie pozyskiwania klienta handlowcy Atrium/Ikonos zapewniali mnie, że atramenty sprzedawane przez Atrium/Ikonos pochodzą od znanego amerykańskiego dostawcy z którym Atrium/Ikonos współpracuje od lat, i tu najważniejsze GWARANTUJĄ ŻE BĘDĄ DOSTĘPNE ZAWSZE, W DOWOLNEJ ILOŚCI bo firma utrzymuje odpowiednie stany magazynowe. Uwierzyłem, bo Atrium/Ikonos to firma duża i renomowana, i to był fatalny błąd. Dnia 29.05.2019 zamówiłem pakiet atramentów i dowiedziałem się że jednego koloru brakuje, jest w drodze i trzeba poczekać. Po dwóch tygodniach sytuacja się nie zmieniła nadal jest w drodze a ja czekam, zobaczymy jak długo. Gdyby od razu uczciwie poinformowano mnie że firma nie radzi sobie ze sprowadzeniem z USA tuszu to sam bym go kupił na Ebayu i zyskał w ten sposób dwa tygodnie, ale i do tego nie dorośli żeby przedstawić klientowi uczciwą informację dotyczącą ich błędów i zaniedbań Atramentu brak, czas płynie, zlecenia uciekają Reasumując: 1. Jeżeli zastanawiacie się czy zmienić dostawcę materiałów na Atrium/Ikonos, moja rada brzmi: ZDECYDOWANIE NIE. Na początku dostaniecie od handlowców komplet obietnic, a potem zapewne prędzej czy później znajdziecie się w mojej sytuacji czyli z tzw. ręką w nocniku. 2. Jeżeli jesteście klientem Atrium/Ikonos: myślcie nad alternatywą, teraz firma nie poradziła sobie z importem tuszu sublimacyjnego, kiedyś wyłoży się na imporcie jakiegoś innego, tego który akurat Wam będzie potrzebny. I żaden z key account manager (bo takie wyszukane tytuły noszą ci panowie) w niczym Wam nie pomoże, bo dlaczego miałby marnować swój cenny czas? Przecież jak nie ma co sprzedać (bo firma nie umie sprowadzić atramentu) to firma nie zarobi więc Was oleje i odeśle dalej żebyście na własną rękę szukali rozwiązania. Jestem pod ścianą więc szukałem do skutku, serwis Atrium poratował mnie resztką tuszu którego używał do testów, za co jestem bardzo wdzięczny, bo to nieco odwlekło koniec drukowania spowodowany brakiem atramentu, ale musiałem załatwić to samodzielnie. Żaden key account manager nawet palcem nie kiwnął żeby chociaż wskazać kierunek 3. Na koniec jeszcze jedna ciekawostka: wspomniani handlowcy poradzili mi żebym skoro nie ma atramentu STS Inks kupił i dolał sobie (po prostu dolał!!!) podobny (!!!) atrament Mutoha. Uznałem to za absurd, ale dla porządku wysłałem maila do serwisu z zapytaniem czy to dopuszczalne (w końcu nie jestem wszechwiedzący). Nie było niespodzianek serwis zakwalifikował takie postępowanie jako niedopuszczalne, a ja do zasług handlowców Atrium/Ikonos mogę dopisać jeszcze udzielanie porad których zastosowanie prowadzi do zniszczenia głowicy plotera czyli dzięki serwisowi (któremu raz jeszcze dziękuję) nie straciłem ok. 10 tys zł, bo mniej-więcej tyle kosztowałoby mnie skorzystanie ze światłych porad panów handlowców. Stąd moja ocena czyli 1. Powinno być 0 ale nie da się opublikować opinii bez gwiazdek. A powinno być 0, bo to wypadkowa z pozytywnej oceny serwisu (który polecam) i negatywnej działu handlowego (nie wierzcie, omijajcie z daleka). Uważam że to uczciwe rozwiązanie.