Zajmij 1 miejsce w Google Maps i zostań lokalnym liderem
Monitoring i SERP
Codzienne śledzenie pozycji słów kluczowych
Sprawdzanie pozycji na mapie
Monitoring konkurencji
Planowanie
Posty w wizytówce
Zdjęcia i filmy
Generatory AI
Odpowiedzi na opinie
Posty pod słowa kluczowe
Raportowanie
Raport interakcji z klientem
Statystyki opinii
Raport pozycji na mapie
Dla agencji SEO
Zarządzanie zespołem
White label i personalizacja
Ochrona firmy
Ochrona profilu 24/7
Powiadomienia i alerty
Zarządzanie
Masowa edycja danych
Grupy profili
Zbieraj opinie klientów w Google
Zbieraj opinie
Przegląd
Zwiększ sprzedaż
Lojalni klienci
Kontroluj reputację
Opinie o produktach
Kontroluj swój wizerunek
Budowanie zaufania
Integracje
Shopify
Baselinker
Zobacz wszystkie integracje
Materiały
Dowiedz się
Baza wiedzy - Reviews
Słownik SEO lokalnego
Baza wiedzy
Integruj
Google Looker Studio
Więcej
Historie sukcesu
Blog
Cennik
Cennik
Angielski
Szwajcarski
Check visibilityMonitoring i SERPCodzienne śledzenie pozycji słów kluczowychSprawdzanie pozycji na mapieMonitoring konkurencjiZbieraj opiniePrzeglądZwiększ sprzedażLojalni klienciPlanowaniePosty w wizytówceZdjęcia i filmyGeneratory AIOdpowiedzi na opiniePosty pod słowa kluczoweRaportowanieRaport interakcji z klientemStatystyki opiniiRaport pozycji na mapieDla agencji SEOZarządzanie zespołemWhite label i personalizacjaOchrona firmyOchrona profilu 24/7Powiadomienia i alertyZarządzanieMasowa edycja danychGrupy profiliKontroluj reputacjęOpinie o produktachKontroluj swój wizerunekBudowanie zaufaniaIntegracjeShopifyBaselinkerZobacz wszystkie integracjeDowiedz sięBaza wiedzy - ReviewsSłownik SEO lokalnegoBaza wiedzyIntegrujGoogle Looker StudioWięcejHistorie sukcesuBlogCennik
Cennik
Miałam nie pisać żadnego komentarza, ale wróciłam dzisiaj od kolejnego fryzjera i zapłaciłam kolejne pieniądze za to zeby ktoś mi pomógł z tym żartem, który został mi na głowie po wizycie w Państwa salonie i coś we mnie pękło. Jestem załamana, najchętniej ogolilabym się na łyso... Odrosty miały być blond, wyszły rude. Nie zloty blond, co próbowano mi wmówić... Nie chciałam rudych, miał być beżowy odcien blondu i taki ustaliłam. Po tonerze były siwe i zielone. Po cleanerze turkusowe i siwe. Tak, wlasnie tak. ZIELONE. Niestety zlecenie nakładania tonerów sympatycznej Pani manager, która mimo ze robiła to pierwszy raz w życiu (!!!) i bardzo delikatnie starała się sprawę załagodzić - nie pomogło. Podczas rozmowy dowiedziałam się, że fryzjerki, które pracowały wcześniej i które zostały mi polecone przez przyjaciółkę i wizażystkę nie pracują już... Mimo 7 godzin (tak, siedmiu) spędzonych na fotelu nie udało się nawet przyciąć włosów, a kolory które miałam na głowie to była po prostu jedna wielka PORAŻKA. Opóźnienie było 4 godzinne, sfrustrowane Klientki czekające na swoją kolej były tylko motorem napędowym wszechobecnej paniki. Pani Laura (przesympatyczna, cudowna osoba, z niesamowitą energią i uśmiechem ale to nie był chyba jej dzień...) zapewniała mnie, że się spierze... no cóż. Szampon, który dostałam do domu sprał włosy, owszem, ale do rudości, nie do blondu. Plus szarości, zielenie, błękity. CAŁA PALETA BARW. Skóra głowy po takiej wybuchowej mieszance była zaczerwieniona przez kilka dni. Później zaczęła koszmarnie swędzieć, a na koniec odchodziła płatami... Zapewiam, że ta opinia nie jest pisana w emocjach, w złości. Bardzo dobrze rozmawiało mi się z obiema Paniami i podziwiam je za spokój w tej sytuacji. Były przesympatyczne i piszę to zupełnie szczerze. Jednak nie zmienia to faktu, ze pierwszy raz tak długo płakałam nad swoimi włosami... to była najgorsza wizyta w salonie fryzjerskim w moim życiu i długo potrwa zanim odratuję swoje włosy. Jestem pewna, że 99% Klientek na moim miejscu zrobiłoby koszmarną awanturę i histerię - ja byłam bardzo spokojna. Dzisiajc nie mam już 2/3 długości włosów (miałam do linii biustu) - tyle musiałam obciąć żeby wyglądać jakkolwiek... Nie jestem już nawet zła. Opadły mi ręce i jest mi po prostu bardzo bardzo bardzo przykro.
Niestety.. Myslalam, ze znalazlam dobrego fryzjera blisko domu. Bardzo mi przykro, ale nie moge polecić tego miejsca i niestety nie wyszłam zadowolona. Wyszłam rozstrzęsiona, zapłakana. TRAGEDIA. Już nie wspomne o tym, że zostałam policzona więcej, niż powinnam, ale to co Pani Joanna zrobiła mi z grzywka to istna tragedia.. Mam grzywke na 'łezkę', chciałam tylko podciąć. Do tej pory muszę wiązać włosy i spinać milionem wsuwek.. Nie wiem jak można nie powiedzieć ' przepraszam nie umiem podciąć takiej grzywki', próbowała około 30 minut, denerwując się, w końcu lewa strona była długa, prawą tak długo podcinała, że jest dużo krótsza, nie moge jej nawet podpiąć do góry, po prostu zwisa na czoło. Poszłam do innego fryzjera zaraz po tej wizycie, błagając zeby cos z tym zrobili. Odpowiedz - Fryzjer otworzył oczy ze zdziwienia, pytając 'boże kto Pani to zrobił?' Musi Pani poczekac aż ta jedna strona odrośnie, niestety. Kolor? Miała być zmiana, wyszło dokładnie to samo, ale lepiej już w tą stronę. Najbardziej ubodło mnie, że fryzjerka doskonala widziała co mam na głowie i że nic z tym nie zrobie już, cała się trzęsłam, łzy w oczach i nie zaproponowała nawet 10% rabatu! Jedyne co' nie policze Pania za grzywke' -> za to powinna byc rekompensata! Najgorsze w tym wszystkim jest to, że dzień po wyjechałam na podróż służbową i dzień w dzień musiałam mieć gniazdo na głowie, bo nic nie byłam w stanie z tym zrobić. NIE POLECAM.
Z usług w Upiększalni jestem bardzo zadowolona. Miałam przyjemność oddać się w ręce dwóch wspaniałych pań. Pierwsza to pani Natalia kosmetolog, która uważnie słucha i nie wykonuje nic wbrew osobie, która korzysta z jej usług. Druga pani która zasługuje na słowa uznania to jest pani Weronika, która uczesała mnie cudownie do ślubu i z salonu wyszłam mega zadowolona. Pozdrawiam serdecznie obie przeurocze panie i gorąco polecam to miejsce.
Daję dwie gwiazdki, ponieważ obsługa jest przesympatyczna. A jeśli chodzi o koloryzację... Poprosiłam, żeby zrobić małą zmianę na mojej głowie, ale nie na tyle diametralną, aby nie zniszczyć moich włosów, które były zresztą w bardzo dobrej kondycji. Dodam, że jestem w ciąży i zależało mi, aby kolor przy skórze( miałam ombre) przypominał mój naturalny. Efekt jest taki, że włosy dokładnie po miesiącu i 3 dniach wyglądają, jakbym wyszła od najtańszego fryzjera( fryzjer miał zrobić sombre, ale sądząc po efekcie, chyba nie wiedział sam co to jest... Rozjaśnione końcówki są suche jak wiór i to pomimo zachwalania olaplexu, który został użyty. Pasma, które były zrobione wyglądają jakbym pół roku nie była u fryzjera. Włosy mam do skrócenia o dobre 5 cm... Nie tego spodziewałam się po wizycie w salonie, w którym za usługę zapłaciłam 400złotych. Muszę przeprosić się ze swoją fryzjerką, do której teraz wracam. Mam nadzieję, że uda jej się naprawić chociaż mój kolor, bo o długości to nawet nie marzę...
Ostatnie artykuły
W naszych artykułach przekazujemy ogrom przydatnej wiedzy na temat recenzji i ocen oraz marketingu internetowego. Dowiedz się, jak prowadzić jeszcze bardziej wydajne działania.