1574698826
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChdDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUNNNllxWnRnRRAB!2m1!1s0x0:0x361522ae601fd541!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgICM6YqZtgE%7CCgwIyv7v7gUQuLmGkwE%7C?hl=en-US
Anna
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJ-5pBwX3MHkcRQdUfYK4iFTY
Szanowna Pani, Z uwagi na fakt, że zamieszczona przez Panią opinia, uderza w moje dobre imię i podważa jakość świadczonych przez moją firmę usług, pozwolę sobie odnieść się do Pani słów. Po pierwsze, nie miałyśmy przyjemności spotkać się osobiście, ponieważ w ostatnim czasie w ogóle nie było mnie w Warszawie, więc sformułowanie "przerośnięte projektanckie ego" jest tu wysoce nie na miejscu. Po drugie, dostępność poszczególnych modeli z najnowszej kolekcji, bywa sporadycznie ograniczona, ponieważ pojedyncze modele zabieram na dni otwarte bądź pokazy organizowane przez nasze partnerskie salony. Po trzecie, jak każdy projektant mam swój indywidualny styl, nie tworzę wszystkiego i dla wszystkich, więc doskonale sobie zdaję sprawę, że nie każdej osobie mój styl przypadnie do gustu.. Zarzuca Pani moim sukienkom zbyt dużą transparentność, kiedy to właśnie ona, podobnie jak i gładko cięty tiul, są moimi znakami rozpoznawczymi. Skoro, jak Pani pisze, zachwyciła się Pani moimi projektami, oglądając je wcześniej na stronie, musiała Pani o tym wiedzieć. Podobnie zresztą jak o możliwości zminimalizowania transparentności sukni, poprzez wyłożenie jej od wewnątrz jedwabną podszewką, dodatkową warstwą tiulu, bądź zagęszczeniem gipiury, ponieważ każda z moich klientek, jest o tym informowana podczas pierwszej wizyty. Tak się składa, że jest to jedna ze standardowych, przekazywanych klientkom informacji, tak samo jak pytanie o wcześniejszą styczność z moimi projektami. Dotychczas żadna z moich klientek, nie uznała tego za wyraz arogancji i traktowania z góry. Po czwarte, co do jakości obsługi, o której pisze Pani nie najgorsza przez trzy ostatnie lata z rzędu nasz salon otrzymywał nagrodę konsumentów za jakość obsługi i świadczonych przez nas usług - podkreślam KONSUMENTÓW. Po piąte, sukienki, które wiszą w salonie, stanowią bazę do pracy z klientkami w oparciu o ich indywidualne potrzeby i preferencje. Te pojedyncze egzemplarze są szyte w standardowym rozmiarze, tak, aby można je było u nas zmierzyć i dlatego niektóre modele noszą ślady częstych przymiarek. Suknie salonowe są mierzone kilkadziesiąt razy tygodniowo, bo do tego są przeznaczone. Mają więc prawo wyglądać nieidealnie. Dopiero wtedy, kiedy klientka zdecyduje się na konkretny model, jest on szyty na miarę, z uwzględnieniem życzeń przyszłej Panny Młodej i ręczę Pani, że taka suknia jest idealna. Dziwię się trochę, że przychodząc do Showroomu, nie była Pani tego świadoma. Jeżeli liczyła Pani na to, że wyjdzie Pani od nas z gotową sukienką, to doszło do nieporozumienia. Tak tylko jest w sieciówkach. Wchodzę, mierzę, płacę i wychodzę. Natomiast po szóste, zupełnie nie jestem w stanie pojąć, jak bez żadnej weryfikacji, może Pani podważać jakość tkanin, z których powstają moje suknie. Od lat współpracuję z najlepszymi producentami tkanin nie w Chinach lecz w Europie, więc następnym razem, kiedy przyjdzie Pani do głowy, napisać coś równie dyskredytującego i oczerniającego, radzę dobrze się zastanowić, bo może Pani komuś wyrządzić krzywdę, przy założeniu, że Pani opinia nie jest wynikiem celowego działania godzącego w moje dobre imię, bo najoględniej mówiąc, jest nieprawdą. Nie podpisuje się Pani pełnym nazwiskiem, w związku z tym nie mam nawet pewności czy faktycznie w ogóle odwiedziła Pani mój Showroom. Współpracuję z wieloma kontrahentami zagranicznymi z całej Europy, którzy pokochali moje suknie nie tylko za styl, ale właśnie za jakość wykonania. Z wyrazami szacunku Sylwia Kopczyńska
1574849550
2
Nie polecam. Obsługa nie jest najgorsza w porównaniu do niektórych salonów, ale czasami czułam się traktowana z góry i jakbym urażała czyjeś ego tym, że coś mi się nie podoba. Przez telefon zapewniano mnie, że będą dostępne wszystkie suknie z kolekcji 2020, oczywiście nie było wszystkich (brak białej sukni z długim rękawem, ze złotymi różami, o ile dobrze widziałam na zdjęciach). Już przy pierwszym zerknięciu z bliska okazało się, że suknie nie są najlepiej wykonane, a po wejściu do salonu miałam wrażenie, jakbym weszła do sieciówki. Suknie nie są dobrze uszyte (np. krzywo zszyte rękawy), materiały nie są dobrze wykończone, są po prostu pocięte, nawet zakończenia rękawów. Za takie ceny, zdecydowanie za wysokie w porównaniu do jakości wykonania i użytych materiałów, spodziewałam się dopieszczenia każdego modelu, bo do ucięcia tiulu nożyczkami nie potrzeba nawet krawcowych. Każda (no, może prawie każda) z sukni jest przezroczysta (i to nie delikatnie prześwitująca) na CAŁEJ długości, czego nie było widać na zdjęciach. Po powiedzeniu o tym pani obsługującej dostałam odpowiedź w aroganckim tonie, czy W OGÓLE się zapoznawałam z ich sukniami, jakbym kogoś uraziła tym, że coś mi się nie podoba, mimo że grzecznie powiedziałam, że to jednak nie jest mój styl. Oni mają taki styl projektów, jak mogłam o tym nie wiedzieć? Projektanckie ego chyba kogoś przerosło. Spędziłam kilka dni na wybieraniu sukni na stronie (tak, proszę Pani, zapoznawałam się z nimi kilka dni) i byłam nimi zachwycona, a także pewna, że coś tu wybiorę, niestety czar prysł przy przymiarkach. Nie chcę tu robić kryptoreklamy żadnemu innemu salonowi, ale wszystkim przyszłym pannom młodym polecam się rozejrzeć po innych salonach na tej samej ulicy, różnica w podejściu do klienta i jakości wykonania sukni nieziemska.