1593540556
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChZDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUM4OG9MOFFREAE!2m1!1s0x0:0xb85bcc37a24eff5c!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgIC88oL8QQ%7CCgwIzP_t9wUQwID_mQM%7C?hl=en-US
Dominika Wojtusik
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJdQWMfVNcFkcRXP9OojfMW7g
Oczywiście że odpiszemy. Skoro lubi pani elaboraty pisać to i my napiszemy jak było naprawdę. Pani frustracje, wrażliwość to pani problem nie nasz. Przyglądałem się i obserwowałem jak mierzyła pani buciki i szuka tak śmiesznych detali że nikt by nawet nie przypuszczał, widziałem wiele stópek i naprawdę buciki leżały fajnie ale kobieta sama wmawiała i sterowała córką "tu ci się odrobinkę stopa wylewa to napewno nie są dobre", "tu znowu coś jej nie pasowało" mimo że córka nie była tak sceptyczna to mogła tylko przytaknąć po spojrzeniu matki a ja nic nie dostrzegłem co by miało sugerować by były niewłaściwe. Doradziłem jaki rozmiar wybierać, czym się kierować. Obserwuje wielu klientów i na szczęście zdecydowana większość zachowuje sie normalnie i przyzwoicie. Gablota jest po to by nie wyjmować butów inaczej by tam nie stała, towar z gabloty podaje tylko sprzedawca i jest informacja, ale pani od razu jak u siebie w domu. W gablocie są wystawione wzory i są opisane a buciki gdzie leżą i jak je znaleźć poinstruowaliśmy. Zreszta w ccc też pani sama się obsługuje czyż nie. Może pani buciki wyciągnąć z pudełka i pokazać, no problem. Jak już zaczeła mierzyć to porozrzucane buty, pomieszane wzory w złych pudełkach, dlatego grzecznie zwróciliśmy się że "można mierzyć buty ale proszę odkładać do pudełek właściwych bo ma to znaczenie" ale do niej nic nie trafiało tylko pyskówki zwrotne i zostawiony syf po sobie. Nie jej towar to robi co chce. Co do zwrotów to nie ma przepisu który nakazuje taki obowiazek w sklepie stacjonarnym, jest informacja w sklepie i odpowiedzieliśmy że nie ma takiej opcji. Wiele większych sieciówek nawet takich możliwości nie daje a zwrot na karte to co to za zwrot. Po to jest sklep żeby przymierzyć. Na pytanie czy są inne fasony odpowiedzieliśmy jakie są i niektóre różnią się ozdobą ale forma jest ta sama, to te wąskie sie jej nie podobały, ma prawo ale wymyślała strasznie i jest zapewne tego świadoma skoro o tym wspomniała pierwsza. Tak jej było źle że na koniec kupiła wiele innych rzeczy i nikt jej namawiał skoro taka beznadziejna obsługa, a w ccc kupiła prześliczne buty, ok ma prawo, jej się podobały, wiem i widziałem jakim "plastikiem" handluje ccc i chyba tylko ceną się kierowała skoro kupiła tańsze. Ale to już nie nasz problem, a chińskie z sieciówki muszą być tańsze ale my takich nie chcemy. Wolałbym aby tacy klienci trafiali tylko do ccc i problem z głowy. Pozdrawiamy i życzymy sukcesòw w życiu prywatnym.
1593551784
1
Z największą przyjemnością wystawiłabym zero gwiazdek, niestety nie ma takiej możliwości. Z tak impertynencką i bezczelną jak sprzedający obsługą nie spotkałam się chyba nigdy. Odpowiedzi tego pana (celowo używam małej litery) na niepochlebne komentarze doskonale zresztą oddają poziom jego kultury. Do sklepu udałam się z córką w celu zakupu wszystkich komunijnych rzeczy. Teraz ogromnie tego żałuję, wolałabym spędzić całe popołudnie i w spokoju kompletować wszystko niż trafić właśnie tam. Obsługiwałyśmy się właściwie same, ponieważ pan był zajęty kompletowaniem paczek do wysyłki. Nie ma sprawy, nie potrzebuję, żeby ktoś koło mnie skakał. Problemy zaczęły się kiedy córka nie sięgała wzrokiem na najwyższą gablotę z butami komunijnymi, chciałam wyjąć buta i jej pokazać - absolutnie! Buty z gabloty nie są do dotykania. Pan mi pokazał rzędy pudełek, w których buta miałam znaleźć i dopiero stamtąd pokazać. Przemilczałam. Córka mierzyła kilka par, jednak wszystkie były na nią wąskie, wiec zapytałam pana czy może nam doradzić jakiś model, który byłby odrobinę szerszy, na co pan odpowiedział, ze wszystkie są takie same, bo są szyte (cyt.) na normalną stopę. Tak jak napisałam, obslugiwałyśmy się same, każdą parę butów, które córka mierzyła, odkładałam do pudełka i odstawiałam na prawidłowy rząd pudełek. W pewnym momencie pan stwierdził, ze mu wszystko namieszam i na pewno źle chowam buty, tu już nie wytrzymałam i powiedziałam co uważam o jego zachowaniu, zaproponowałam tez, żeby sobie każde pudełko po nas sprawdził skoro ma obiekcje, na to już się nie odezwał. Zapytałam czy jeśli wrócimy do domu i okaże się, ze buty (105 zł) nie są dobre, czy będę mogła je zwrócić następnego dnia. Nie ma takiej możliwości, zwroty nie są przyjmowane. Nie mogę powiedzieć złego słowa o asortymencie, wybór jest szeroki, udało się dobrać pozostałe rzeczy (oczywiście bez mierzenia, bo jakże inaczej). Jednak niesmak po wizycie pozostał ogromny. Niektórzy nie powinni pracować w kontakcie z innymi ludźmi, tu jest książkowy przykład. Zdaję sobie sprawę, że dostanę komentarz zwrotny w stylu: baba przyszła i nie wiedziała czego chce, a teraz wybrzydza. Doskonale wiedziałam po co przyszłam i czego potrzebuję, drogi panie. Jedyny miły akcent to pies-pieszczoch. Innych pozytywów brak. A buty, sporo tańsze, kupiłam następnego dnia w CCC. Widać tam produkują na nienormalne stopy.