1604427509
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChdDSUhNMG9nS0VJQ0FnSURDcjVyTWpBRRAB!2m1!1s0x0:0x9a4f86c3c9e508eb!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgIDCr5rMjAE%7CCgwI9b2G_QUQuJOnogM%7C?hl=en-US
Michał Chruściel
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJB5WXF5ILFkcR6wjlycOGT5o
Jak najbardziej polecamy również zaglądać w oglądane samochody wszędzie gdzie się da. U nas zawsze jest możliwość zobaczenia auta na dowolnej stacji, przyjazdu z mechanikiem itp. Nie robimy z tym problemów. Pan Michał nie skorzystał z tej możliwości, a teraz ma nieuzasadnione pretensje o stan podwozia, który w rzeczywistości jest typowy dla auta 10 letniego o przebiegu ponad 200 tysięcy kilometrów. Kupił u nas Nissana Qashqai. Po ponad miesiącu zadzwonił z pretensjami, że auto jak to użył sformułowania jest całe zgnite od spodu jakby stało w jakiejś wodzie i nie pozwalając dojść do słowa już w 2 zdaniu nazwał nas oszustami, straszył sądem oraz założeniem sprawy na policji, powołując się przy tym na brata, który jest policjantem. Na drugi dzień umówiliśmy się na stacji kontroli pojazdów w celu weryfikacji zgłoszonych usterek, gdyż pan Michał twierdził, że takie auto nie powinno dostać przeglądu. Werdykt stacji był inny auto bez problemów przegląd dostało, a rdza od spodu o którą chodziło to efekt zwykłej eksploatacji pojazdu na elementach podwozia, gdzie na wielu elementach nie stosuje się zabezpieczeń antykorozyjnych. W większości był to tylko nalot, który schodził po przeczyszczeniu szczotką, a diagnosta w elementy podwozia mocno uderzał, aby sprawdzić czy aby na pewno są one sprawne i nie ma w nich dziur. To, że jest to efekt normalnej eksploatacji potwierdziliśmy także sprawdzając używane części podwozia do tego modelu na Allegro wyglądały bardzo podobnie, a nawet gorzej od auta które sprzedaliśmy, więc pisanie o tym, że auto było po powodzi jest bezpodstawne. Po wizycie na stacji zostaliśmy oskarżeni o ustawkę oraz o to, że jesteśmy na swoim terenie i dlatego stacja tak powiedziała. Zgodziliśmy się w takim razie jechać do Zakopanego do innej stacji, którą klient sam wybrał. Pracownik innej niezależnej stacji potwierdził nasze zdanie, a obok było także 2 innych pracowników, którzy w stanie podwozia nie widzieli nic dziwnego. Klient zgłaszał nam prócz rdzy również jakieś wycieki spod silnika, których nie negowaliśmy, ale nie interesowała go ich naprawa. Jego mechanik, który nagadał mu głupot o złym stanie podwozia nie był w stanie na naszą prośbę przekazać nam, które elementy wg niego wymagają naprawy. A szkoda, bo chcieliśmy się dowiedzieć co wg niego jest w aucie złe po to, żeby móc to zweryfikować i odnieść się do tego, ewentualnie porozmawiać o możliwości pokrycia kosztów naprawy. Zamiast tego klient zakończył spotkanie strasząc sądem i zachowując się agresywnie. Nie dziwi nas, że klient szuka do tej pory rzeczoznawcy mimo, że sytuacja miała miejsce kilka tygodni temu. Skoro 2 niezależne stacje potwierdziły naszą rację, to rzeczoznawca również nie powinien dostrzec w aucie nic złego. Nie mamy niestety wpływu na to, jacy klienci nam się trafiają. Brak dobrej woli i obiektywnego spojrzenia na sprawę to coś, co nie pozwala dojść do porozumienia w takich sprawach. Naszych przyszłych klientów zapraszamy do sprawdzania kupowanych u nas samochodów w dowolny sposób nie mamy nic do ukrycia i jesteśmy uczciwi w tym co robimy, o czym świadczą opinie wielu innych zadowolonych klientów.
1605522210
1
Uważajcie i odkręcajcie osłony podowiza. Kupiłem Nissana qashqai. Po zdjęciu osłon z podwozia wszystko zeżarte sama rdza niektóre elementy na wylot np zderzaka , auto jak po powodzi. Załamałem się. Jestem w trakcie szukania rzeczoznawcy. Właściciele komisu oczywiście twierdzą że to normalna sprawa zero wzrotu pieniędzy. Pierwszy raz spotkałem się z tak zgnitym samochodem. Podnato wycieki z pod silnika.